cyklopiblog
ksiega gosci

THE VERY BEST AND SPECIAL
Jul Synu nie jedz stokrotek!

PRAWIE SPONSOROWANE
Konisie którym przyda się pomoc

MATKOWANIE
Matka nr 2a
Matka nr 2 a dokładniej rzecz biorąc ojciec
Matka nr 1

PRZYJACIELE
Ada poprawiacz humoru
Wiktor nie tęga rozkminka
Groszek pomoc doraźna

przyjechały i lepieje 2009-01-31 21:54:42


W toku wychowywania Jula, Sajmon i Gaga dbają o swoją kondycję psychiczną poprzez Lepieje i Przyjechały. Przykład:

Przyjechała do stolicy, żeby dać mu na mównicy.
Przyjechała spod Mosiny, żeby dać mu w wannie z cyny.
Przyjechała spod Poznania, żeby dać mu, choć się wzbraniał.
Przyjechała dzisiaj z Suwałk, żeby dać mu ciut podłubać.
Przyjechała dziś z Krakowa, żeby dać mu i gotować.
Przyjechała gdzieś spod Gdyni, żeby oddać się na dyni.
Przyjechała wprost z Kościana, żeby dać mu w stogu siana.
Przyjechała z Nowej Huty, żeby dać mu, chociaż utył.
Przyjechałą z Wyszogrodu, żeby dać mu w beczce miodu.

albo:

Lepsza nocka cała cicha niż pół litra i zagrycha.
Lepszy czosnek, choćby z rana, niż brukselka gotowana.
Lepiej Jula udobruchać, niż do rana płaczu słuchać.

Czy rozumiecie już jakie spustoszenie czyni w psychice posiadanie dziecka?

skomentuj (3)



subkultury 2008-09-01 21:07:12


S: Bo wiesz... Goci to takie bardziej domyte punki.
G: (niepohamowany atak śmiechu)
S: Właściwie punki nie muszą być koniecznie brudne, ale ciężko odgonić się od much jak ma się włosy stawiane na cukier...


skomentuj (1)



przemyślenia Gagowe 2008-09-01 21:02:41


" Może kiedyś będziesz miał dziecko. Kto wie. Ja przed ciążą w życiu nie powiedziałabym, że interesują mnie kupy. Cóż, teraz już tak.
Kupy inspirują. Pojawienie się kupy powinno być kwitowane chórem anielskim na wysokościach. Brak kupy, wywołuje kryzys przy którym problemy w Gruzji to pikuś. Kupę zrobioną należy obejrzeć, kontemplować jej kolor, konsystencję no i cieszyć się cieszyć, albo martwić, martwić... Kupa to muza. Kupa jest natchnieniem do kolejnego ciężkiego dnia i kolejnej nieprzespanej nocy. Uff.
Wiem, że to pachnie kaprofilią. Ale dzieciak z chorym brzuszkiem... cóż, kupa.

P.S.
Wymyśliliśmy z Kolegą Małżowinkiem sposób recyclingu pieluszek z kupami, których nasze dziecko produkuje ilości przemysłowe.
Idziesz ulicą, widzisz samochód zaparkowany na środku chodnika, na miejscu dla niepełnosprawnych itp. Sięgasz do torby, wyjmujesz wcześniej zabraną zakupaną pieluszkę, wodę w butelce i łączysz oba te składniki w celu odświeżenia lepkości i mazistości. Rozkładasz pieluszkę, z głośnym plasknięciem umieszczasz ją na przedniej szybie delikwenta i ruchami okrężnymi (dla nieco bardziej artystycznych dusz mogą być też zygzaczki) zapewniasz włąścicielowi auta nowe, niezapomniane widoki. Ewentualnie możesz wyskrobąc patykiem napis "Jak parkujesz bucu!" lub inne pozytywne przesłanie.
Nie mówiłam, że kupa inspiruje?"

skomentuj (1)



Tadam! 2008-07-09 22:13:18


Teatrzyk form samoróbnych przedstawia wzruszającą jednoaktówkę o poruszjącym tytule "Jul".

Występują: Narrator, Jul.

Narrator: A Jul? No cóż... Jul turla się po łóżku.
Jul: ... (turla się)

Kurtyna.

skomentuj (2)



jednak nie koparka... 2008-04-23 21:48:43


... tylko synek :)

skomentuj (2)



To nie ptak, nie samolot.... nie! to... 2008-04-08 12:59:55


... mała, żółta kopareczka. Dokładnie to się urodzi. No bo co innego może wyjść z maltretowanego codziennie kopniakami brzucha?
Doktor wyciągnie toto na wierzch, a Sajmon rozczuli się mówiąc:
S: Jakie ma małe śliczne gąsiennice! I jaką słodką łyżkę! :D

skomentuj (0)



szkoła przetrwania 2008-02-08 18:47:13


Jeżeli Twoja partnerka spodziewa się dziecka (co nie daj boże Twojego, pamiętaj, że w tej sytuacji stajesz się po wielokroć bardziej odpowiedzialny, no bo w końcu "Ty mi to zrobiłeś!") istnieje kilka zasad, które prawdopodobnie pomogą Ci w tym czasie zachować życie, a nawet, co więcej, dokończyć śniadanie:
- jedzenie śmierdzi
- najbardziej śmierdzi Twoje ulubione jedzenie
- dozowolne jest Ci spożywanie Twojego ulubionego jedzenia na balkonie, z okresem kwarantanny półgodzinnej po skończonym posiłku (lepiej ubierz się ciepło)
- jeżeli Ona przed chwilą zjadła ćwiartkę kurczaka z budki na rogu, nie jest powiedziane, że opakowanie po nim, sztućce, naczynia, serwetki nie zaczną śmierdzieć kurą w 5 minut po skończonym posiłku, więc posprzątaj jak najszybciej
- jeżeli One musi zjeść... (wstaw odpowiedni produkt spożywczy) teraz, to musi i już
- zachcianki jedzeniowe najlepiej spełniać w ciągu 30 minut, po tym czasie mogą się już zmienić i wymagany wcześniej produkt może śmierdzieć
- możesz znajdywać w różnych miejscach butelki z pozostałym łykiem picia, opakowania po ciastkach z 1 ciastkiem, ostatni plasterek szynki w papierku. Ona już tego nie zje. Dojedz lub wyrzuć i zapomnij.
- restauracje są zdradliwe. Jeżeli Ona mówi, że jest okropnie głodna i bierze dużą porcję, nie protestuj. Masz 30% szansy, że zje chociaż połowę. Resztę dojedz lub zostaw, zapłać, zapomnij.
- restauracje są zdrawdliwe jak cholera. Mimo opowiadania przez całą drogę jak to zjecie... (wstaw nazwę przysmaku, na myśl o którym dostajesz niepohamowanego ślinotoku) po wejściu może się okazać, że restauracja śmierdzi. Wyjdźcie, pociesz ją, zapomnij.



skomentuj (1)



2009
styczeń
2008
wrzesień
lipiec
kwiecień
luty
styczeń
2007
listopad
październik
lipiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec